28 września 2018

Lobbing na rzecz gatunków obcych

Podziel się!

Od kilku lat Związek Szkółkarzy Polskich monitoruje procesy legislacyjne na poziome krajowym i wspólnotowym w zakresie tzw. obcych gatunków inwazyjnych. Prowadzone działania lobbingowe pozwalały skutecznie ograniczać wiele szkodliwych inicjatyw (np. wprowadzenie na krajową listę obcych gatunków inwazyjnych klonu jesionolistnego i czeremchy amerykańskiej) czy wpłynąć znacząco na ostateczny kształt kodeksu dobrych praktyk „Ogrodnictwo wobec gatunków inwazyjnych obcego pochodzenia”. O ile na poziomie krajowym urzędnicy są otwarci na argumenty merytoryczne, nie można tego samego powiedzieć o współpracy na poziomie UE, a zwłaszcza Komitetu ds. Inwazyjnych Gatunków Obcych.
W maju b.r wystosowaliśmy pismo do zastępcy Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska Krzysztofa Lissowskiego prosząc, by reprezentant RP w Komitecie ds. Inwazyjnych Gatunków Obcych zagłosował przeciwko rozszerzeniu wykazu inwazyjnych gatunków obcych uznanych za stwarzające zagrożenie dla Unii. W piśmie przesłanym do biura ZSzP z dn. 7 lipca b.r. minister Lissowski poinformował, że na posiedzeniu komitetu w dniu 19 czerwca 2017 r. przedstawiciel RP głosował przeciwko przyjęciu projektu rozporządzenia, jednak mimo tego większością kwalifikowaną głosów projekt otrzymał pozytywną opinię, skutkiem której było opublikowanie w lipcu rozporządzenia rozszerzającego listę obcych gatunków inwazyjnych uznanych za stwarzające zagrożenie dla Europy.
Oczekiwanego efektu nie przyniosły działania lobbingowe ENA, która połączyła siły i postulowała wraz z COPA-COGECA za wstrzymaniem prac nad rozszerzeniem wykazu do momentu wydawania drugorzędnych oddelegowanych aktów prawnych określających, jaka musi zaistnieć forma i ciężar dowodu, aby dany gatunek umieścić w wykazie unijnym, oraz ustalenia jednolitych unijnych kryteriów oceny analiz ryzyka.
Włączenie do wykazu gatunków obcych uznanych za stwarzające zagrożenie dla Unii powinno być poprzedzone badaniami oceny ryzyka przeprowadzonymi w poszczególnych krajach lub grupach krajów o podobnych warunkach klimatycznych, tak aby wyeliminować wyłącznie gatunki bezwzględnie zagrażające bioróżnorodność znacznego obszaru UE.
ZSzP, ENA oraz COPA-COGECA krytycznie oceniły propozycję włączenia na listę 3 gatunków proponowanych do umieszczenia w projekcie rozporządzenia: Asclepias syriacaGunnera tinctoria oraz Pennisetum setaceum uznając za niedopuszczalny dotychczasowy sposób procedowania wobec braku jednolitych unijnych kryteriów oceny analizy ryzyka.
Oceny ryzyka i oddelegowane akty prawne - samowolne dotychczasowe wykazy Podstawę podejmowania decyzji o uznaniu danego organizmu za stwarzający zagrożenie dla Unii muszą stanowić naukowe analizy ryzyka. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie działań zapobiegawczych i zaradczych w odniesieniu do wprowadzania i rozprzestrzeniania inwazyjnych gatunków obcych Komisja Europejska upoważniona jest do wydawania drugorzędnych oddelegowanych aktów prawnych w celu ustalenia, jaka musi zaistnieć forma i ciężar dowodu, aby dany gatunek umieścić w wykazie unijnym. W dalszej części należy ustalić jednolite unijne kryteria oceny analiz ryzyka. Niestety do tej pory nie stworzono takiego aktu prawnego. Do tej pory nie ma jednoznacznej definicji i regulacji, w jakich okolicznościach dany gatunek jest uwzględniany w wykazie, a kryteria uwzględnione w Rozporządzeniu stosowane są w sposób nieograniczony w ocenie gatunków. Wykazy są niezrozumiałe i samowolne. Tym samym brakuje często oceny skutków społeczno-ekonomicznych danego gatunku. Również w dotychczasowych wykazach nie uwzględniono skutków mających wpływ na systemy ekologiczne i zdrowie, pomimo że w Rozporządzeniu UE takie kryteria oceny zostały wyraźnie zawarte. Nie wiadomo, jak będzie sytuacja wyglądać w przypadku kolejnych wykazów. Dopóki nie powstanie drugorzędny akt prawny definiujący jednoznacznie kryteria uwzględniania gatunków na wykazach unijnych, ten wykaz nie ma żadnej naukowej i zrozumiałej podstawy.
Na przedstawionej do zaopiniowania w maju b.r. liście znalazły się gatunki, które dla bioróżnorodności w Polsce nie stanowią żadnego zagrożenia ani dla przyrody naszego kraju, ani dla większości krajów UE. Brak jednolitości w zakresie metodologii ocen ryzyka przeprowadzanych zarówno przez Komisję Europejską, jak i przez państwa członkowskie, oraz niestosowanie tego samego rodzaju dowodów i ogólnych standardów doprowadziły do przyjęcia przez Parlament Europejski rezolucji o przekroczeniu uprawnień wykonawczych przez Komisję Europejską.
Kwestia uproszczenia ekstrapolacji krajowych lub regionalnych ocen na cały obszar UE odegrały ważną rolę w ocenach ryzyka rozplenicy szczecinkowatej (Pennisetm setaceum) i gunnery brazylijskiej (Gunnera tinctoria), gatunków które pośród innych uznano za stwarzające zagrożenie dla Unii. Ocena ryzyka rozplenicy szczecinkowatej dotyczyła jedynie Wysp Kanaryjskiej, Balearów i Hiszpanii oraz - w bardzo niewielkim stopniu - Portugalii. Ocena ryzyka gunnery brazylijskiej dotyczyła Irlandii, zawierała też pewne nieznaczne uwagi dotyczące hiperoceanicznego regionu Hiszpanii i Portugalii. Te krajowe oceny dokonane przez Hiszpanię i Irlandię zostały bez żadnych ograniczeń czy naukowego uzasadnienia ekstrapolowane na inne części UE.

Dla ogromnej części Europy, w tym Polski, rozplenica szczecinkowata nie stanowi zagrożenia. Rozplenica szczecinkowata nie jest na tyle wytrzymała na mróz, żeby zagrażać bioróżnorodności. Z doświadczeń szkółkarzy wynika, że nie przeżywa ona kilku dni mrozu rzędu -6°C / -8°C. Z tego względu nie wydaje się, by gatunek ten mógł stać się problemem całej Europy - może przetrwać jedynie w warunkach śródziemnomorskich.
W przypadku gunnery brazylijskiej ocena jej wprowadzenia, rozprzestrzeniania i zadomowienia się w oczywisty sposób dotyczyła Irlandii i Wielkiej Brytanii. Ocena zawierała odniesienie do Azorów, jednak archipelag ten zalicza się do regionów najbardziej skrajnych i z tego powodu unijny wykaz inwazyjnych gatunków obcych ich nie dotyczy. Wyspy Normandzkie, o których również się wspomina w ocenie, nie należą do UE, toteż unijny wykaz inwazyjnych gatunków obcych również ich nie dotyczy. W związku z tym region ten, mający znaczenie dla celów unijnego wykazu, zostaje ograniczony do Irlandii i Wielkiej Brytanii oraz północno-zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego, a obszar, na którym gunnera brazylijska mogłaby stać się gatunkiem inwazyjnym jest tak mały, że nie daje podstawy do umieszczenia tego gatunku w unijnym wykazie inwazyjnych gatunków obcych.
W żadnym razie nie można uznać, by gatunek ten spełniał wymogi art. 4, ustęp 3 rozporządzenia, albo by spełniał wymogi art. 10 preambuły rozporządzenia, który mówi, że inwazyjne gatunki obce należy uznać za stwarzające zagrożenie dla Unii, jeśli szkody powodowane przez nie w państwach członkowskich, w których odczuwalne jest ich oddziaływanie, są na tyle istotne, że uzasadniają przyjęcie specjalnych środków, mających zastosowanie w całej Unii, włącznie z państwami członkowskimi, w których ich oddziaływanie jeszcze nie jest lub prawdopodobnie nie będzie odczuwalne. Ponadto nie oszacowano środków efektywności kosztowej związanych z działaniami zapobiegawczymi.
W związku z powyższym dla już uwzględnionego w wykazie i dla każdego następnego gatunku proponowanego do włączenia na listę gatunków uznawanych za zagrażające dla Unii  należy dokładnie sprawdzić, na ile istnieje zagrożenie dla systemów ekologicznych lub innych gatunków oraz czy ewentualnie uzasadnione są dalsze działania. Zarówno na forum krajowym i międzynarodowym przestawiliśmy postulat przeprowadzenia wyczerpującej dyskusji oraz przejrzystych naukowo kryteriów zaszeregowania danego gatunku jako „inwazyjnego”.