Jak co roku, latem, odbywa się letnie spotkanie ENA (European Nurserystock Association). W tym roku miało ono miejsce na Sycyli, gdzie dane mi było poznać zupełnie nowe oblicze szkółkarstwa. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o dobór gatunkowy. Widzieliśmy tam uprawy drzew oliwnych, palm, kaktusów, krzewów pomarańczy i cytryn. Rośliny, które najchętniej nazwali byśmy “pokojowymi” lub w najlepszym razie szklarniowymi, tam są w pełni swojego znaczenia roślinami szkółkarskimi. Procesy produkcyjne, techniki i problemy z jakie napotykają tamtejsi szkółkarze, niczym nie różnią się od naszych. No może jedynie temperatura i ten popiół spadający z Etny. Nawet przed mrozem się zabezpieczają ogrzewaną szklarnią. Tylko ten mróz to -2C i trafia się raz na 3 lata. Ale skoro szkółka o powierzchni około 700 ha produkuje dorosłe okazy palm i drzew egzotycznych, to warto ochronić tak cenny materiał.
Samo spotkanie ENA miało początkowo dość typowy przebieg. Wszyscy podzielili się informacjami o sytuacji branży szkółkarskiej w ich kraju. Czyli: długa zima, gorsza sprzedaż, zimno, pada i ogólnie jest średnio. A w krajach południowych – Portugalia, Hiszpania, Włochy – to raczej źle, lub bardzo źle. Mimo to wszyscy wymieniali również pozytywne sygnały z rynku na przyszłość.
Dużą część czasu poświęcono na dyskusję o nowych przepisach sanitarnych opracowywanych przez komisję europejską. Okazało się, że sporo uwag, które wnieśliśmy do wstępnego projektu omawianego zimą w Essen zostało uwzględnionych. Kilka kwestii pozostało do przedyskutowania i wyjaśnienia. Powrócił przy tym problem, możliwości i kosztów związanych z lobbowaniem naszych propozycji w strukturach UE. Padła propozycja, by każdy kraj znalazł jednego sponsora, który wspomoże finansowo tego typu działania. Sporo czasu poświęcono problemowi komunikacji pomiędzy członkami ENA, która nie jest płynna, co znacznie utrudnia pracę i podejmowanie decyzji.
Ponad to:
· Powołano zespół mający sprawdzić możliwości i opracować wspólną strategię marketingową, wykorzystując do tego doświadczenia poszczególnych krajów takich jak Niemcy, Holandia i Wielka Brytania.
· Targi FLORMART zaproponowały darmowe stoisko 3*3m na swoich targach dla wszystkich stowarzyszeń należących do ENA.
Opracowano założenia dotyczące “Pierwszego światowego okrągłego stołu szkółkarzy”, który został przygotowany przez włoskie stowarzyszenie A.N.V.E. pod przewodnictwem Maurizio Lapponi.
Trzeciego dnia odbył się “Światowy okrągły stół szkółkarski”. Główną ideą tego wydarzenia była wymiana informacji na temat problemów pojawiających się w szkółkarstwie na świecie, a także tendencji jakie są zauważane w poszczególnych krajach.
Organizatorom udało się przygotować spotkanie na którym pojawili się, poza członkami ENA, Grecy, Turcy, Amerykanie, Kanadyjczycy, a także przedstawiciele RPA. Zaproszeni Nowo Zelandczycy, Australijczycy i Chińczycy przesłali listy intencyjne. Oczywiście obecni byli przedstawiciele włoskich władz od samorządu lokalnego, przez urzędników ze służb fitosanitarnych, celnych do ministerstwa rolnictwa. Członek komisji europejskiej kończąc niestety nie dotarł. Ale, co ciekawe, przesłał swoje wystąpienie w formie nagrania video, które zostało odtworzone na telebimach.
Po części otwierającej ( przemówienia, hymny - włoski i UE, podziękowania) nastąpiły kolejne wystąpienia:
· Prezes ENA Maurizio Lapponi – mówił o konieczności dbania o interesy naszej branży głównie na poziomie europejskim. Po pierwsze musimy być zauważeni, a do tego potrzebne są dane. Nasza branża musi pokazać swój potencjał i wpływ jaki mamy. Wpływ na gospodarkę, ale przede wszystkim na środowisko naturalne, społeczeństwo i otoczenie w jakim się znajduje. Mówił o modnej obecnie “zielonej strategii”, którą powinniśmy skrzętnie wykorzystać do ochrony naszych interesów.
· Przedstawiciel Włoch - Mario Faro - przybliżył szkółkarstwo tego kraju, głównie podkreślając rolę współpracy pomiędzy producentami. Podkreślił ich dążenie do stabilnego biznesu. Przy okazji napiętnował przepisy, dzięki którym łatwiej jest na teren UE importować rośliny, niż je wysyłać w świat.
· Przedstawiciel ENA Josep M. Pages - spróbował w pierwszej kolejności oszacować wartość i wielkość sektora szkółkarskiego w Europie. Określić generowany obrót, powierzchnię, zatrudnienie oraz wartość naszego sektora dla społeczeństwa i środowiska. Była to chyba pierwsza próba stworzenia tego typu podsumowania. Wymienił także główne problemy spotykane w całej Europie, takie jak: Paszportowanie, przepisy eksportowe, standardy jakościowe, spójność nazewnictwa i spore różnice podatkowe pomiędzy poszczególnymi krajami. Np. stawki VAT na rośliny są od 2,5 do 27%.
· Delegat z Turcji przedstawił dynamiczny rozwój tamtejszego szkółkarstwa przybliżając także jego problemy i perspektywy.
· Leon Smet przedstawił możliwości wspólnych działań promocyjnych w obrębie Europy i perspektywy ich rozszerzania. Wymienił takie projekty jak “Green City”, Bulb, Iverde, które mają już pewne doświadczenia i mogące służyć całemu szkółkarstwu w Europie.
· Przedstawiciel włoskiego związku przybliżył problemy związane z ekologią – zastąpienie torfu, zużyte doniczki. Mówił o trudnościach z wdrażaniem projektów innowacyjnych przy małej liczbie podmiotów w nich uczestniczących.
· David Brown przedstawił w zarysie projekt nowej dyrektywy unijnej dotyczącej zdrowotności roślin i jej główne zagrożenia. Przypomniał o konieczności szybkiego działania.
· Delegaci ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i R.P.A. omówili strukturę funkcjonowania stowarzyszeń w ich krajach i zwrócili uwagą na problem ze zmianami demograficznymi, które mogą mieć olbrzymi, negatywny wpływ na naszą branżę.
· Kilku przedstawicieli urzędów wypowiedziało się ogólnie na temat certyfikacji, promocji, komunikacji i współpracy z sektorem naukowym.
W sumie w ciągu całego dnia wysłuchano ponad 20 około 15 minutowych wystąpień. Okazało się, że na całym świecie borykamy się z właściwie tymi samymi problemami. Mimo to często dochodzimy do różnych rozwiązań. Dlatego wymiana informacji i doświadczeń jest bardzo ważna.
Patrząc na organizacje z całego świata, jedna rzecz jest dla nich wspólna. Zrzeszają, lub dążą do zrzeszenia całej branży. Pracują nad tym, by obok szkółkarzy, w związku byli obecni wykonawcy terenów zieleni, projektanci, producenci roślin rabatowych, szklarniowych, centra ogrodnicze a także ich dostawcy. Łączą związki, rozszerzają ich formuły czy tworzą organizacje nadrzędne. Nawet raczkujące stowarzyszenie w Turcji ma 291 członków obejmujące szkółkarzy i producentów kwiatów ciętych. Im szerszy zasięg ma stowarzyszenie, tym większe jest jego znaczenie i wpływy.
Na koniec padło wiele myśli podsumowujących, z których warte powtórzenia to:
· Potrzeba lepszej komunikacji, by skutecznie przekazać jak ważna dla świata jest nasza produkcja.
· Konieczność myślenia o nowym miejscu naszego produktu w współczesnym świecie.
· Poprawa edukacji, by miał kto w naszych firmach pracować.
· Poszukiwanie metod produkcji przyjaznych dla środowiska.
· Uświadomienie społeczeństwu a zwłaszcza decydentom, że jesteśmy częścią systemu chroniącego Ziemię przed zmianami środowiska.