POLSKIE TOWARZYSTWO DENDROLOGICZNE – DOSTOJNY, AKTYWNY JUBILAT
Jako ten, któremu los polskiej przyrody nieobojętny, po reaktywacji Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego, bez wahania postanowiłem zgłosić swój akces do przynależności. Zaintrygowała mnie formuła, statut i wartości; prawie, że zbieżne z moimi wyobrażeniami o powiększaniu, mnożeniu, dobrostanie i ochronie drzew.
Przekazanie tego dobra następnym, co po nas przyjdą to kolejny argument za przynależnością do tej organizacji non profit. PTD w tym roku obchodzi swoje stulecie istnienia, a Zjazd Nadzwyczajny odbył się w Wielkopolsce, która miała okazję gościć całą elitę polskiej dendrologii. Warto tutaj przypomnieć, choćby skrótowo niełatwą historię PTD.
Stowarzyszenie to powstało już w 1924 roku we Lwowie. Od początku skupiało pasjonatów i miłośników drzew, ale głównie profesjonalistów – przyrodników, naukowców, ziemian, leśników, szkółkarzy, nauczycieli, wykładowców. Niestety w 1950 roku, komuniści nakazali rozwiązanie tej „podejrzanej” i niepewnej do kontroli organizacji. W 2009 roku we Wrocławiu nastąpiła reaktywacja PTD. Mam tu na myśli powrót do aktywnej działalności, bo zgodnie ze statutem rozwiązanie nie nastąpiło. Od tego czasu grupa ta jest coraz bardziej widoczna i buduje swój autorytet rzeczoznawcy i profesjonalisty, popularyzatora wiedzy o drzewach.
Trzeba tutaj zaznaczyć, że członkowie ZSzP od samego początku wznowienia działalności PTD, byli aktywnymi członkami w siostrzanej organizacji, z którą zawsze mieliśmy po drodze, którą wspieramy. Związek Szkółkarzy Polskich został sponsorem wiodącym Zjazdu Nadzwyczajnego. Miałem wielką przyjemność być uczestnikiem, ale i zaszczyt przedstawić prelekcję „Drzewo zaczyna się w szkółce”, która de facto była prezentacją naszego szkółkarskiego stowarzyszenia.
Przybliżyłem uczestnikom Zjazdu naszą działalność. Trzydniowe spotkanie w Tarnowie Podgórnym pod Poznaniem obfitowało w wiele wydarzeń, wycieczek poznawczych i spotkań ludzi, którym los polskich drzew przewodnikiem. Pierwszy dzień dedykowany był międzynarodowej konferencji naukowej: „Dendrologia wczoraj i dziś”. Prelegenci przedstawiali różne ciekawe informacje i nową wiedzę o drzewach i krzewach z całą otoczką, która tej wiedzy towarzyszy. Mnie najbardziej zaintrygowała atmosfera tego spotkania. Członkowie, zapewne znajomi, a może i przyjaciele, już na dzień dobry okazywali swą wielką radość z tego spotkania, entuzjazm spontaniczny świętem 100-lecia podkreślony. Oczy błyskiem się świeciły, jakby po latach się niewidzenia. Dyskusje kuluarowe, wymiana doświadczeń i uzupełnianie się praktyczną wiedzą dominowało, każdy czymś chciał się podzielić, ale i sam coś uzyskał od Koleżanki, czy Kolegi z Towarzystwa. Drugi i trzeci dzień Zjazdu to bogaty program wycieczek, do wyboru, bo nie sposób we wszystkich było uczestniczyć. Wielkopolska ma czym się pochwalić, to zasób kultury i dendrologii bardzo znaczący. Sam przypomniałem sobie taką destynację jak: Gołuchów z zamkiem i 160 hektarowym parkiem, historią i zabytkami, że nie sposób w jeden dzień to obejrzeć i poznać. Kto jeszcze nie był - polecam.
Drugiego dnia uczestniczyłem w objeździe Poznania, który posiada ciekawe rozwiązania parkowo – zieleniarskie, ze szczególną troską o drzewostan przydrożny dbający. Cytadela to przedwojenne fortyfikacje i pruskie jednostki wojskowe, teraz służące mieszkańcom jako duży obiekt parkowo – rekreacyjny, gdzie można prawie w środku miasta się zrelaksować, pospacerować, świeżego powietrza zaczerpnąć, rowerem pojeździć. To enklawa dla mieszkańców dużego miasta. Jako mieszkaniec leśnego Bąblina, czasem muszę się mocniej wysilić, by niektóre z tych potrzeb zrozumieć. Ogródki społeczne to dla mieszkańców wiosek po prostu ogródki przy każdym domu, a tam celebracja i wydarzenie. Pokazuje nam to, że człowiek z przyrody wyszedł, ale nadal do niej tęskni, potrzebuje jej, nie chce się oddzielać, pragnie powrotu, choćby namiastką – ogródkiem społecznym. Posłuchałem, rozumiem i szanuję.
Zjazd opuszczałem bardzo zbudowany, wzbogacony o nowe znajomości, o nową wiedzę i wartości. Dobre Towarzystwo zawsze warto polecić i wspierać.