Szukasz:




x
Login:

Hasło:

x

Juniperus horizontalis 'Blue Chip'

Jałowiec płożący ‘Blue Chip’ to jedną z najcenniejszych, dywanowych roślin iglastych chętnie sadzona w Europie oraz Stanach Zjednoczonych Ameryki. Krzewy tworzą niskie, gęste kobierce o srebrzysto-niebieskim zabarwieniu. Doskonale prezentują się w ogrodach skalnych.

Juniperus horizontalis (jałowiec płożący) pochodzi z Ameryki Północnej, gdzie porasta piaszczyste brzegi Wielkich Jezior, klifowe wybrzeża oraz zbocza górskie. W Europie gatunek znany jest już od pierwszej połowy dziewiętnastego wieku. Odmiana ‘Blue Chip’ została wyselekcjonowana w Danii około 1940 roku, natomiast swoją nazwę oraz rozpowszechnienie zawdzięcza szkółce D. Hill Nurseries z Dundee (Illinois, USA).

Krzew charakteryzuje się niskim, płożącym pokrojem i średnio silnym wzrostem. Po 10 latach uprawy osiąga 0,2 metra wysokości przy średnicy 1,5 metra. Pędy ścielą się po ziemi, a ich końce oraz boczne rozgałęzienia unoszą się lekko ku górze. Drobne, słabo odstające i ostro zakończone igiełki gęsto okalają pędy, mają srebrzysto-niebieską barwę, która zimą przyjmuje lekko fioletowy odcień. Pełzające po ziemi gałązki łatwo się ukorzeniają.

Jałowiec płożący ‘Blue Chip’ ma minimalne wymagania uprawowe i jest w pełni mrozoodporny. Dobrze rośnie nawet na glebach bardzo lekkich, o niskiej zawartości składników pokarmowych. Gleby ciężkie należy przed sadzeniem krzewów rozluźnić dodając do nich piasku. System korzeniowy jałowców jest płytki, stąd dół przygotowany pod te rośliny nie musi być głęboki (20-30 cm), jednak powinien być odpowiednio szeroki. Jałowce najlepiej rosną na stanowiskach suchych i słonecznych. Na stanowiskach wilgotnych i zacienionych nie czują się dobrze, mogą chorować, co objawia się brązowieniem i zamieraniem pędów.

Juniperus horizontalis ‘Blue Chip’ jest jedną z najcenniejszych form dywanowych wśród roślin iglastych. Stanowi doskonałą alternatywę trawników w miejscach suchych i nieurodzajnych. Sadzony na skarpach umacnia je i zabezpiecza przed erozją. Zalecana gęstość sadzenia to dwie sztuki na metr kwadratowy. ‘Blue Chip’ świetnie komponuje się z innymi roślinami iglastymi, szczególnie o złotym zabarwieniu łusek lub igieł, stwarzając im kontrastujące, niebieskie tło. Ponadto gęsty kobierzec zabezpiecza rabaty przez zachwaszczeniem. Wyjątkowo ciekawie prezentują się krzewy jałowca sadzone na skarpach lub wzniesieniach zabezpieczonych murkiem oporowym. Zwieszające się pędy imitują wówczas spływającą wodę ożywiając ogród. Podobny efekt można uzyskać sadząc krzewy w dużych pojemnikach (donicach, misach). ‘Blue Chip’ doskonale nadaje się do uprawy w ogrodach skalnych. Wytrwali amatorzy ogrodnictwa mogą spróbować wyprowadzić niezwykle interesującą formę pienną tego jałowca. W tym celu wystarczy u podstawy krzewu wbić palik i przywiązać do niego najsilniejszy pęd. Mniej cierpliwi mogą kupić odmianę ‘Blue Chip’ zaszczepioną na wysokiej podkładce, wówczas roślina przypomina miniaturowe drzewko o zwieszających się pędach.

Stephanandra incisa 'Crispa'

Stephanandra incisa ‘Crispa’ jest doskonałą rośliną okrywową. Grubo pleciony dywan wiotkich pędów i marszczonych liści zmienia swój charakter wraz z porami roku: jasnozielony wiosną, w czasie kwitnienia białawy, jesienią bajecznie żółto-pomarańczowy, a wraz z nastaniem zimy - jasnobrązowy. Przysypany śniegiem ożywia teren tworząc miniaturowe wzniesienia i doliny.

Ojczyzną tawulca pogiętego jest Azja Wschodnia. Gatunek sprowadzono do Europy z terenów Japonii i Korei około 1870 roku. Po 60 latach od sprowadzenia, około 1930 roku w duńskiej szkółce Jensenów w Holmstrup wyselekcjonowano cenną odmianę ‘Crispa’. Od formy rodzicielskiej odróżnia się płożącym i powolnym charakterem wzrostu oraz niewielką wysokością. Krzew dorastają do zaledwie 0,5 metra wysokości, jednak ich średnica może przekroczyć 1,5 metra. Długie, łukowate pędy pokładają się na ziemi tworząc zwartą okrywę. Wiosną na pędach pojawiają się obustronnie ułożone, drobne, jasnozielone listki z dużymi przylistkami. Liście są 3-5 klapowe, na szczycie zaostrzone, po brzegach nieregularnie piłkowane. Tawulec zakwita na przełomie czerwca i lipca. Mimo że kwiaty są drobne i z daleka trudno zauważalne, to z bliska wyglądają atrakcyjne. Kwiaty mają zielonkawo-biały odcień, są zebrane w małe wiechy i wydzielają delikatny zapach. Jesienią liście przyjmują barwę od żółtej do czerwono-pomarańczowej. Gdy opadną, uwidacznia się piękny, brązowy kolor łukowato wygiętych pędów.
Tawulec pogięty preferuje gleby wilgotne, zasobne ale przepuszczalne, stanowiska słoneczne, ewentualnie częściowo zacienione. Krzewy są odporne na mrozy i nie wymagają zabezpieczania na zimę. Uprawa tawulca nie sprawia trudności. Rośliny rzadko są atakowane przez szkodniki lub porażane przez choroby. Jeśli krzewy zanadto się rozrosną i pędy wybiegną poza wyznaczony im obszar, należy je przyciąć. Najlepiej zrobić to zaraz po kwitnieniu.

Stephanandra incisa ‘Crispa’ najlepiej sprawdza się jako roślina okrywowa. Ścielące się po ziemi pędy mają tendencję do ukorzeniania. Dzięki temu rośliny sadzone na skarpach i terenach nachylonych przyczyniają się do stabilizacji gruntu i przeciwdziałają erozji gleby. Ciekawie wyglądają krzewy sadzone na podwyższeniu, np. przy murkach, na skalniakach lub dużych pojemnikach. Malowniczo zwisające gałązki tworzą efekt fontanny, ożywiając przy tym kompozycję ogrodu. Najefektowniej tawulec prezentuje się sadzony w dużych grupach w parkach, przy centrach handlowych lub ogrodach, w układzie swobodnym, tworząc gęsty kobierzec dynamicznie zmieniający swoje barwy w zależności od pory roku. Bogate walory dekoracyjne zostały docenione przez Brytyjczyków. Odmiana ‘Crispa’ została uhonorowana w 1984 roku przez Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze (RHS) nagrodą Award of Garden Merit (AGM), jako szczególnie wartościowa i zasługująca na rozpowszechnienie.

fot. Joanna Filipczak (2), Monika Pawlonka (4), Agnieszka Żukowska (1)

SKŁADKA CZŁONKOWSKA 2010/2011

 

Przypomnamy o składce członkowskiej – 1 termin wpłaty mija 19 listopada (do Zjazdu). Składkę należy wpłacać na nowe konto:

MultiBank - NR: 46 1140 2017 0000 4902 1142 5982

Terminy i wysokość składki podstawowej 2010/2011

  • I termin - do Zjazdu (19 listopada 2010) - 2000,00 zł
  • II termin - do 1 czerwca 2011 - 2200,00 zł (kwota podstawowa + 10%)
  • III termin - do 30 września 2011 - 2400,00 zł (kwota podstawowa + 20%)

Kolejne osoby z firmy płacą 25% pełnego wymiaru składki.

UWAGA!!!!!

Stan wpłat Państwa składek jest widoczny na www.portal.zszp.pl po zalogowaniu.

JESIENNA AKTUALIZACJA OFERTY

Tych z Państwa, którzy jeszcze nie zaktualizowali swojej oferty zapraszamy na www.portal.zszp.pl
logowanie do portalu:
login: portal
hasło: zszp1410

Nastepnie logujemy się indywidualne (to samo logowanie, jak do działu dla członków na www.zszp.pl). Jeżeli nie zmienili Państwo hasła, logowanie przebiega wg poniższego schematu:
login: imie.nazwisko (bez polskich znaków)
hasło: 1410

Wchodzimy w szkółki
Wybieramy - pokaż oferty

Ofertę można:
• odświeżyć dane oferty (aktualizuje się wtedy data)
• poprawić dane oferty (nazwę, datę)
• poprawić asortyment w ofercie
• usunąć ofertę
 

Wizyta szkółkarzy z Węgier

W dniach 9-12 września 2010 przebywali w Polsce szkółkarze, członkowie Węgierskiego Sojuszu oraz Zarządu Wytwórców Materiału Szkółkarskiego. Wizyta ta została zorganizowana w ramach współpracy polskiego oraz węgierskiego sekretarza ENA. Węgierska organizacja szkółkarska zrzesza producentów materiału rozmnożeniowego roślin ozdobnych, owocowych, leśnych, energetycznych oraz winorośli. Wśród przybyłych gości, oprócz szkółkarzy, znaleźli się także naukowcy z Uniwersytetu Corvinusa w Budapeszcie oraz, co ciekawe – mówiący po polsku - przedstawiciel węgierskiego ministerstwa rolnictwa. Program wycieczki obejmował wizytę w Zakładzie Odmianoznawstwa, Zasobów Genowych i Szkółkarstwa Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach, zwiedzanie Ośrodka Elitarnego Materiału Szkółkarskiego w Prusach oraz wizyty w kilku szkółkach sadowniczych. Jednym ze zwiedzanych gospodarstw, produkujących drzewa i krzewy ozdobne, była obchodząca w tym roku jubileusz pięćdziesięciolecia istnienia, szkółka Lucjana i Grzegorza Kurowskich. Lucjan Kurowski oprowadził uczestników wycieczki po gospodarstwie, opowiadając historię firmy oraz odpowiadał na pytania dotyczące uprawy roślin w pojemnikach. Goście z zainteresowaniem obejrzeli kolekcję drzew i krzewów ozdobnych. Na pożegnanie Węgrzy otrzymali pamiątkowe albumy, wydane z okazji jubileuszu szkółki, a niektórzy kupili sobie odmiany wyhodowane przez Pana Lucjana. Ostatnim punktem programu było zwiedzanie Lublina, skąd usatysfakcjonowani całym pobytem i polską gościnnością wycieczkowicze udali się w podróż powrotną do Budapesztu.
 

Szkółkarz - urzędnik - wykonawca - harmonijne trio

Podczas, gdy w halach wystawienniczych odbywał się montaż Wystawy, na pierwszym piętrze obiektu wystawienniczego rozpoczęła się dwudniowa XI Ogólnopolska Konferencja „Zielone miasto - harmonia przestrzeni” gromadząc z całej Polski specjalistów odpowiedzialnych za zieleń miejską. Motywem przewodnim tegorocznej konferencji była harmonia przestrzeni. Nad sprawnym przebiegiem prelekcji, dyscyplinując wykładowców czy puentując prezentację czuwali panowie Lucjan Gursztyn i Wiesław Szydło, którym serdecznie dziękuję, za zaangażowanie i pomoc.
W konferencji wzięło udział 149 osób — głównie specjalistów i inspektorów ds. zieleni z Wydziałów Ochrony Środowiska i Wydziałów komunalnych z miast i gmin, architektów krajobrazu oraz przedstawicieli firm wykonawczych, a także administratorzy i zarządzający zielenią osiedlową. Uczestnicy przybyli na spotkanie z 48 miast, przy czym prawie 40% stanowili mieszkańcy województwa mazowieckiego. Drugim co do aktywności w tej dziedzinie okazało się województwo śląskie —14% obecnych. Najliczniejszą grupą byli reprezentanci dużych miast (39% powyżej 500 tys., 12% od 200 do 500 tys., 15% od 100 do 200 tys., mieszkańców), chociaż mniejsze i te całkiem małe ośrodki nie ustępują w zaangażowaniu w zieleń miejską (13% od 10 do 50 tys., 11% do 10 tys. mieszkańców).
Ponieważ harmonia przestrzeni jest bardzo złożonym tematem, zaproszeni prelegenci reprezentowali różne dziedziny nauki i zawody, łączyła ich natomiast fachowość, doświadczenie i wieloletnia praktyka. Zaprezentowane zostały aspekty — przyrodniczy, ekologiczny, wizualny, historyczny, społeczno-kulturowy i ekonomiczny - budujące ład przestrzenny.
 
Uczestnicy docenili pracę prelegentów, czemu dali wyraz w ankietach przyznając średnie oceny: za prezentowaną tematykę - 4,4, a za prezentację - 4,3 (w skali od 1 do 5).
Entuzjastycznie został przyjęty wykład prezentowany przez dr Andrzeja Kruszewicza pt. „Dzikie” zwierzęta w środowisku zurbanizowanym. Prelekcja była porywająca zarówno ze względu na temat jak i sposób prezentacji – niezwykle charyzmatyczny, krasomówczy i z poczuciem humoru. Długo zostanie w pamięci słuchaczy.
Podobnie wysoko uczestnicy ocenili inne wykłady, wśród których prym wiodły prelekcje:
Kontrowersyjne piękno czyli chwasty w mieście
zademonstrowała dr Jolanta Stawicka, która udowodniła obecnym, że rośliny synantropijne — niedoceniane i pogardzane — spełniają na ekstensywnych terenach zieleni miejskiej ważną role: estetyczną, użytkową i higieniczno-sanitarną. Warto po nie sięgać celowo i świadomie wykorzystując na wybranych siedliskach miejskich;
Nowoczesne technologie wspomagające rozwój drzew w mieście,
o których opowiedział Bartosz Byczkowski skupiając się na technikach mocowania oraz metodzie zapewnienia optymalnych warunków wzrostu w środowisku miejskim dzięki użyciu systemu antykompresyjnego;
Rośliny na ratunek mieszkańcom miast
przedstawił prof. dr hab. Stanisław Gawroński przybliżając zgromadzonym tajniki i mechanizmy działania fitoremediacji oraz funkcję, którą odgrywa i może stanowić w przyszłości w oczyszczaniu środowiska miejskiego;
Regulamin użytkowania parku — teoria w praktyce
zaprezentował Tomasz Lisicki, Dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Poznaniu, dzieląc się swoim doświadczeniem w tworzeniu spójnego systemu oznaczenia na tablicach informacyjnych co można, a czego nie można robić w poszczególnych parkach.

Podsumowując Wystawę i Konferencję już teraz zastanawiamy się nad przyszłą edycją — jaki powinien być motyw przewodni obrad, które tematy, szczególnie te roślinne, będą punktem programu... Podpowiedzi i inspiracje czerpiemy z ankiet, rozmów kuluarowych, kontaktów branżowych i prywatnych oraz Państwa pomysłów i sugestii.
 

Szkółki KUROWSCY - Złoty Jubileusz

Za nami szkółkarskie wydarzenie sezonu! Mowa o Jubileuszu 50-lecia działalności Szkółek Kurowskich, który odbył się 21 sierpnia br. w Końskowoli. Uroczystości zainaugurowała Msza Św. w Kościele Św. Krzyża, który dzięki wsparciu i dobroczynności Rodziny Kurowskich odzyskuje dawny blask. Następnie w siedzibie szkółki przyjęto ponad 300 gości, wśród których znalazła się szkółkarska śmietanka towarzyska, przyjaciele rodziny, przedstawiciele władz samorządowych, nauki i mediów. Przekazali oni Jubilatom moc życzeń, gratulacji, słów uznania. Ta ważna dla Kurowskich rocznica była okazją do uroczystych przemówień, refleksji nad minionym okresem, prezentacji osiągnięć szkółki oraz planów na przyszłość. Po zakończeniu części oficjalnej rozpoczęły się tańce i ucztowanie. W pięknej muzycznej oprawie i z iście sarmacką gościnnością zabawa trwała do białego rana. W programie przewidziano ponadto zwiedzanie szkółki, m.in. muzeum stworzonego przez Pana Lucjana Kurowskiego. Ukoronowaniem Jubileuszu był przygotowany przez Anię Kurowską album, który wręczono wszystkim przybyłym gościom. W tej obszernej lekturze pod tytułem „50 lat tradycji i pasji” opisano historię szkółki, przedstawiono osoby tworzące sukces firmy. Album zawiera także nowatorski w swym opracowaniu katalog roślin. Podsumowując, jubileusz udał się pierwszorzędnie. Rodzi się tylko jedno małe pytanie. Dlaczego w całej szkółce nie znaleziono ani jednej rośliny zwanej chwastem? No cóż, należy domniemywać, że w czwartym pokoleniu już nie rosną. Krzepiące…

 

Cwiety 2010

W pierwszy weekend września, zaledwie kilka dni po zakończeniu wystawy Zieleń to Życie grupa polskich szkółkarzy rokrocznie wyrusza na największe w Rosji targi ogrodnicze „Cwiety”.
Stoisko Związkowe podobnie jak w zeszłym roku znajdowało się w bardzo dobrym miejscu, tuż przy wejściu, na jednej z głównych osi komunikacyjnych. Ponownie sprawdziła się formuła wspólnej przestrzeni wystawienniczej. Pokaźna ekspozycja, ciekawie zakomponowanych roślin, prezentujących się w doskonałej kondycji z pewnością robiła wrażenie. Inny kształt stoiska np. typu „wyspa”, zdecydowanie dałby większe pole do popisu, jednak w tej kwestii organizatorzy są zupełnie obojętni na nasze prośby.
Fakt atrakcyjności stoiska potwierdzili sami gospodarze przyznając nam złoty medal. Kolejnym sukcesem były medale w kategorii nowość: srebrny dla hortensji bukietowej ‘Limelight’ oraz brązowy dla powojnika ‘Królowa Jadwiga’.
Mniej optymistycznym zjawiskiem w stosunku do lat poprzednich była niższa frekwencja zwiedzających. Nie było już koszmarnych kolejek przed wejściem ani tłumu ekscytującego się każdą napotkaną kwitnącą rośliną. Być może była to wina pogody, która w tym roku wyjątkowo dokuczyła Moskwianom. Tygodnie upałów i dym z płonących torfowisk absolutnie zatrzymały zainteresowanie roślinami, a tym samym sprzedaż w centrach ogrodniczych.
Coraz więcej stoisk na wystawie to już nie firmy handlujące roślinami tylko wielkoobszarowe gospodarstwa szkółkarskie. Kilka osób z naszego Związku miało okazję obejrzeć jak wyglądają tamtejsze szkółki i było pod wrażeniem skali nasadzeń i potencjalnych możliwości rozwoju. Do uzyskania materiału najwyższej jakości jeszcze przed nimi daleka droga, ale niezaprzeczalnym faktem jest to, że powstają nam lokalni konkurenci.
Remont pasa startowego na lotnisku Okęcie niejako z konieczności przedłużył nasz pobyt w Rosji. Dodatkowy dzień okazał się być znakomitą szansą do zwiedzania miasta, świętowania dni Moskwy czy chociażby wizyty w Carycynie, imponującym kompleksie pałacowo parkowym Katarzyny II.
Moskwa pożegnała nas piękną słoneczną pogodą i choć poczęstowała perfidnym przeziębieniem to chyba możemy się czuć mile widziani w przyszłym roku.
 

Przybyli, wysłuchali i zwiedzili...

350 kupców z branży ogrodniczej z całej Polski zgromadziła konferencja szkoleniowa „Centrum ogrodnicze — sukces gwarantowany”, którą poprowadził JOHN STANLEY — Australijczyk uznawany za guru marketingu i sprzedaży. Spotkanie odbyło się w piątek — dzień dla profesjonalistów na „Zieleń to życie” — w godz. 13.00-17.00. Termin ten i czas trwania konferencji był bardzo przemyślany, a przede wszystkim zgodny z preferencjami uczestników, które sprawdzaliśmy podczas poprzednich edycji. Handlowcy byli jednomyślni, że najlepszym dniem na szkolenia podczas wystawy jest piątek, co nie dziwi, zwłaszcza biorąc pod uwagę sobotni wzmożony handel w centrach. Również czas trwania konferencji nie był przypadkowy — 4 godziny, w tym 30 minutowa przerwa kawowa — nie wydają się przesadzone w kontekście pozycji i sławy prelegenta oraz ponad 15 000 km, które przebył. Za osiągnięcie uważam też wynik negocjacji, że w ramach honorarium za 3 godzinne szkolenie – my zrealizowaliśmy 4.
Uczestnicy konferencji byli jednocześnie profesjonalistami zwiedzającymi targi, i aby mogli efektywnie zaplanować ten dzień na Wystawie, zasugerowaliśmy w korespondencji potwierdzającej udział w szkoleniu, odwiedzenie stoisk na „Zieleń to życie” w godz. 9.00-12.30. Z pewnością ta grupa zwiedzających nie uszła uwadze wystawców. Niektórzy z nich byli na Wystawie pierwszy raz, inni po dłuższej przerwie, a pretekstem przyjazdu było spotkanie z Johnem Stanley’em.
W konferencji wzięli udział przede wszystkim właściciele i kadra kierownicza centrów ogrodniczych i punktów sprzedaży (63%), szkółkarze (24% ogółem, a 16% to członkowie ZSzP) oraz przedstawiciele firm wykonawczych (10%). Uczestnicy spotkania przyjechali z całej Polski. Z okazji spotkania w tej części Europy sławnego Australijczyka skorzystali także goście z Czech, Ukrainy i Holandii. Liczymy, że większość uczestników wróci na Wystawę w przyszłych latach.
Słuchacze bardzo wysoko ocenili w ankietach zarówno tematykę jak i sposób prezentacji prowadzącego. Wymagał od obecnych aktywnego udziału w spotkaniu – odpowiedzi na zadawane pytania, koncentracji i uzupełniania na bieżąco podawanymi informacjami materiałów konferencyjnych. Podczas spotkania John Stanley często odwoływał się do przykładów zaobserwowanych w polskich punktach sprzedaży i centrach ogrodniczych, których ponad 20 odwiedził przed konferencją.
Przekonywał uczestników spotkania, że handel w centrum ogrodniczym to nie tylko finezyjna sztuka sprzedawania marzeń o pięknie, ale także konkretne techniki, które stosowane skutecznie podnoszą obrót. Zaprezentował, w jaki sposób przyciągać klientów, a także pomysły inspirujące ich do większych wydatków na ogród. Pokazał wpływ właściwego zaprojektowania przestrzeni i układu centrum na decyzje zakupowe klientów. Obrazowo przekonywał o kluczowej roli odpowiedniej ekspozycji towarów i ich aranżacjach dobranych tak, by skupić uwagę klienta i trafić w jego potrzeby.

Ze względu na entuzjastyczne przyjęcie i sygnalizowane potrzeby uczestników konferencji, planujemy w przyszłości kolejne spotkania z Johnem Stanley’em.

Konferencja była również okazją do uzyskania informacji pomocnych we współpracy szkółkarzy z kupcami. W tym roku z przeprowadzonej ankiety wynika, że ulotki i plakaty należą do najchętniej wykorzystywanych form promocji i reklamy w centrach i punktach sprzedaży. Natomiast chcąc dotrzeć z informacją do ich właścicieli warto skorzystać z pośrednictwa „Biznesu ogrodniczego” i „Ogrodów”, „Szkółkarstwa” i „Działko-wca”.